Sokól 43 Katowice

Wychowanki Sokoła muszą jeszcze podrosnąć...

TPL_WARP_ON .

Jak ocenia Pan sezon drugiej ligi w wykonaniu Sokoła?

- Trzeba otwarcie przyznać, że to był najsłabszy sezon od kiedy Sokół występuje w rozgrywkach drugiej ligi. Biorąc pod uwagę wszelkie okoliczności i zdarzenia jakie nas spotkały, cieszymy się z utrzymania na tym szczeblu rozgrywek. To bardzo ważne, że pozostajemy w drugiej lidze. 

Powodem sytuacji jaka zaistniała było znaczne zmniejszenie budżetu na ten zespół. Dotacja z Urzędu Miasta, która stanowiła zazwyczaj ok. 90 procent środków , została znacznie zmniejszona. To sprawiło, że musieliśmy grać bardzo zespołem, składającym się głównie z bardzo młodych zawodniczek. Dużą część zespołu stanowiły nasze wychowanki, zawodniczki w wieku juniorek, a nawet kadetek. Z jednej strony zaważyło to na wyniku, a z drugiej jest to pewien pozytyw. Te zawodniczki grając na takim poziomie rozgrywkowym nabywały doświadczenia i ogrania ,które to z pewnością zaprocentuje w przyszłości.

Granie młodzieżą sprawiło jednak, że Sokół przez cały sezon plasował się w dole tabeli II grupy.

- Myśleliśmy, że zakręcimy się w okolicach środka tabeli. W sezonie wyszły jednak dodatkowe okoliczności. Kilka bardzo poważnych kontuzji nie pozwoliło nam grać i trenować w optymalnym składzie. Niektóre zawodniczki na połowę sezonu zostały wyłączone z grania. Nastąpił taki moment, ze musieliśmy się wspomóc zawodniczkami bardziej doświadczonymi, które współpracują z naszym Klubem, aby pomogły w walce o utrzymanie. Biorąc to wszystko na uwagę, cieszymy się z tego co udało się zrobić.

W rundzie zasadniczej można było uniknąć strefy barażowej?

- Trzeba sobie powiedzieć otwarcie, że te trzy drużyny, które walczyły o utrzymanie wyraźnie odstawały od reszty stawki. Trzy wygrane naszego zespołu w rundzie zasadniczej to oczywiście marny dorobek, ale trzeba pamiętać, że nie graliśmy źle. Potrafiliśmy pokonać zespół z Świdnicy (wtedy lider tabeli) i to w stosunku 3:0. W wielu meczach dziewczyny grały naprawdę dobrze. Walczyły, ale gdzieś ok. 20 punktu w każdym secie zaczynały pojawiać się proste błędy. Drżały ręce, nogi i głowy. To efekt młodości i braku doświadczenia.

W turnieju o utrzymanie udało się zagwarantować drugoligowy byt dopiero w ostatnim meczu sezonu i to w tie-breaku.

- Celem na ten turniej było utrzymanie i to udało się osiągnąć. To rzeczywiście był horror. W ostatnim meczu z drużyną z Wodzisławia Śląskiego prowadziliśmy 2:0, ale wówczas właśnie wyszły młodzieńcze grzechy. Nerwy i błędy sprawiły, że po chwili było już 2:2, ale ostatnie słowo należało właśnie do nas.

Jakie są plany na najbliższą przyszłość?

- Zespół zostanie zgłoszony do rozgrywek drugiej ligi. Wprawdzie budżet na pierwszą część kolejnego sezonu jest jeszcze bardziej skromny aniżeli przed rokiem. Ale jednak nie poddajemy się. Nadal będziemy budować skład zespołu w większości oparty o naszych wychowankach. Klub nasz od kilku lat stworzył system szkolenia dziewcząt w piłce siatkowej. W oparciu o szkolenie w klasach sportowych w kilku szkołach oraz w szkole wiodącej czyli Gimnazjum nr 13 im .Huberta Jerzego Wagnera – Szkolnym Ośrodku Siatkarskim nasze drużyny uczestniczą w rozgrywkach na wszystkich szczeblach rozgrywkowych. Oprócz drużyny występującej na szczeblu centralnym (II Liga Kobiet) siedem drużyn bierze udział w rozgrywkach w kategoriach młodzieżowych. Oprócz tego kilka zespołów występuje w rozgrywkach minisiatkówki o Puchar Kidner+ Sport. Wypracowaliśmy system kształcenia i rozwoju dla naszych wychowanek. Bardzo dobrze układa się współpraca z katowicką Szkołą Mistrzostwa Sportowego oraz Akademią Wychowania Fizycznego, które umożliwiają dalszy rozwój sportowy i edukacyjny naszym wychowankom. Jestem przekonany, że w kolejnych sezonach odpowiednio prowadzone szkolenie oraz zebrane doświadczenie zaprocentuje tym, że nasz drużyny będą walczyły o jak najwyższe miejsca w rozgrywkach

Widzi pan szansę powrotu do czasów, gdy Sokół bił się o zdecydowanie wyższe cele?

- W dzisiejszych czasach nie jest łatwo zapewnić odpowiedni dopływ środków finansowych na odpowiednie finansowanie Klubu. Działalność Klubu opiera się głównie o środki pozyskiwane z konkursów dotacyjnych. Jeśli chodzi o sponsoring zewnętrzny, na chwilę obecną jest to niewielki procent w naszym budżecie. Trudno znaleźć podmiot, który będzie chciał wykładać większe pieniądze dla drugoligowego zespołu. Uważam jednak, że w przyszłości znów będziemy się bić się o najwyższe cele. Mamy w Klubie bardzo dużo uzdolnionych młodych zawodniczek, które za rok, za dwa, jak zdobędą doświadczenie i będą mogły walczyć o czołowe miejsca w tabeli. Zawsze byłem i pozostaję optymistą.

  • Sponsorzy
  • Sponsorzy
  • Sponsorzy
  • Sponsorzy
  • Sponsorzy
  • Sponsorzy
  • Sponsorzy
  • Sponsorzy
  • Sponsorzy
  • Sponsorzy
  • Sponsorzy
  • Sponsorzy
  • Sponsorzy
  • Sponsorzy
  • Sponsorzy
  • Sponsorzy
  • Sponsorzy
  • Sponsorzy